Tytuł: W szponach szaleństwa
Autor: Agnieszka Lingas - Łoniewska
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 292
Komisarz Ewa Barska pracuje w policji od 13 lat. Zostaje wezwana na miejsce zbrodni, gdzie pod mostem znaleziono zwłoki młodej kobiety. Zwłoki są w tragicznym stanie a dziewczyna została brutalnie okaleczona i w jej ciele brakuje mózgu. Jak się okazuje zabójstwo nie odbyło się ani na tle rabunkowym ani seksualnym. Policjanci podejrzewają, że mają do czynienia z szaleńcem. I mają rację ponieważ już nie długo po tym znika kolejna dziewczyna.
"Spirala szaleństwa tego kogoś dopiero zaczyna się rozkręcać."
Ofiary przestępstwa wiele łączy. Obie były pilnymi studentkami na tej samej uczelni, stypendystkami pracującymi z młodym doktorantem Mirkiem Kalinowskim. Wraz z rozwojem sprawy, nieustępliwa pani komisarz coraz więcej czasu zaczyna spędzać z Mateuszem Herzem, u którego zamordowane dziewczyny były w grupie stypendialnej. Czuły i delikatny wykładowca historii szybko zajmuje ważne miejsce w życiu Ewy, która ma coraz większe rozterki miłosne. Przez wiele lat była w związku z Tomaszem, jednak osaczona zbliżającym się ślubem, odeszła od niego. Boi się zaufać drugiemu człowiekowi i oddać mu całą siebie, jednak jeszcze nigdy nie czuła tak silnego uczucia do żadnego mężczyzny. Nie pomaga jej to w rozwiązywaniu sprawy morderstw. Musi działać szybko a morderca nie pozostawia żadnych śladów. Szaleństwo maskuje to co najważniejsze. Ewa Barska trafia na trop działającej dwadzieścia lat temu bieszczadzkiej sekty, oddającej hołd bogini Atenie. Czy będzie to przełom w sprawie?
"Wówczas ... nie wiedziałam, że biorąc tę sprawę, wpadłam w szpony szaleństwa. Z których wydostać się nie mogę aż do dzisiaj... "
Zaczynając czytać tę książkę nie przypuszczałam, że dam się porwać w szpony ale nie szaleństwa bynajmniej. Dałam się porwać w "szpony" autorki. Agnieszka Lingas - Łoniewska trzymała mnie w niepewności i napięciu do ostatnich stron. Dałam się wodzić za nos i powoli odkrywać wszystkie tajniki zagadki. Mimo, że już wiem co się tam stało dalej myślami jestem obok bohaterów i analizuję przerażającą prawdę. Interesujące śledztwo, nieszablonowi bohaterzy, psychopaci, sekta oraz kult rozumu dostarczają niesamowitych emocji. "W szponach szaleństwa" porywa i nieustannie zaskakuje nieobliczalnym rozwojem wypadków. Atmosfera napięcia i tajemnic jest wyczuwalna już od pierwszych stron. Zwroty akcji występują zawsze wtedy, kiedy najmniej się ich spodziewamy. Ta historia wbiła mnie w fotel!
W tej książce znajdziemy zarówno miłość jak i strach, romans i zbrodnię a sprawa przerażającej sekty na długo zapadnie mi w pamięci. Historia mroczna, brutalna i budząca strach - dokładnie taka, jaki powinien być dobry thriller. Powiedzieć, że ta książka była dobra to stanowczo za mało - ona była fenomenalna. Pokręconych umysłów w niej nie brakuje i nic nie jest pewne i oczywiste. Tytuł dilerki emocji autorki uważam za w pełni zasłużony! Gorąco polecam!
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za możliwość jej przeczytania.
Moja ocena: 10/10
"Bo miłość prawdziwa, taka z głębi serca, zdarza się tylko raz. Nie ma powielania, nie ma kopiowania, nie ma podróbki. Jest tylko czyste, pierwsze, nieskalane uczucie.
I choćby na przeszkodzie stanęły najbardziej chore i nienormalne rzeczy, to tej głębokiej, silnej, odbierającej rozum a burzącej zmysły nie da się pokonać. Ani odrzucić."


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.