Autor: Anna Kasiuk
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 320
Moja ocena: 8/10
"Czasami mamy tyle szczęścia, że trafiamy na prawdziwą miłość. Dostajemy od życia coś, na co liczy każdy człowiek. Ale nie jesteśmy w stanie udźwignąć jej ciężaru. Bo nie mamy tyle siły. Miłość jest czymś najwspanialszym na świecie, ale potrafi też boleć. Bardzo boleć. I zabiera ciebie tobie. Powoli umierasz, zatracasz się bo nie jesteś w stanie sprostać."
Rita ciężko pracuje. Czas mija jej pomiędzy pensjonatem a domem i dziećmi. Wciąż ma sny przypominające błędy jej młodości. Tuż przed ślubem jej niedoszły mąż wdał się w bójkę, w której zginął człowiek a on trafił do więzienia. Życie poza granicami miasta to dla niej zamknięty rozdział. Minęło dwanaście lat, los nie pozostawił jej wyboru. Wszystko co ma jest dla niej darem, zwłaszcza pensjonat i dwoje synów. Apodyktyczny mąż, topiący swoje smutki w alkoholu, chorobliwie zazdrosny o żonę bywa bardzo wybuchowy. W upojeniu alkoholowym nie raz podniósł na nią rękę. Stali się sobie dalecy i obcy a kobieta nie potrafi znów zaufać. Łączy ich tylko praca. Zachowanie męża cechuje chłód i dystans. Został wychowany na twardych zasadach i nie potrafi okazywać uczuć żonie i dzieciom. Przy mężu trzyma ją tylko zależność finansowa. Rita nie stroni również od potajemnych spotkań z policjantem Piotrem, który również stara się uratować swoje małżeństwo dla córeczki Marysi. Zbudowany świat, tak bezpieczny, okazał się domkiem z kart. Niedoszły mąż bowiem jest znowu w grze. Jej świat zdaje się rozpadać na miliony kawałków, gdy czas zatacza koło. Przybycie niespodziewanego gościa całkowicie burzy jej spokój. Rita broni się przed uczuciami, które zagrzebane głęboko przez lata dobijają się do jej serca.
"Człowiek, który chce zmian, jest gotów po nie sięgnąć, choć wie, że drogo będą go kosztowały."