Tytuł: Psiego najlepszego czyli Był sobie pies na święta
Autor: W. Bruce Cameron
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 296
"Dlaczego nikt nigdy mu o tym nie powiedział? Dlaczego nikt nie powiedział mu, jak to jest mieć psa? Że dzięki temu każda chwila staje się ważniejsza, że w jakiś tajemniczy sposób można czerpać z każdego dnia to co najlepsze?"
Josh Michaels mieszka w górach i wciąż cierpi po rozstaniu z Amandą. Jego sąsiad Ryan musi lecieć do Europy i prosi go, aby zaopiekował się psem jego byłej dziewczyny, a dokładniej suczką ... ciężarną suczką Lucy. Josh jest przerażony, nigdy nie opiekował się psem. Niestety szczeniaki rodzą się martwe i w tym samym czasie ktoś podrzuca na pakę jego furgonetki pudło. W środku znajduje się pięć przemarzniętych szczeniąt, które ratuje Lucy. Josh zostaje bez pracy z szóstką psów. W tej sytuacji prosi o pomoc lokalne schronisko. Poznaje tam Kerri, która przygotuje psiaki do świątecznej adopcji. Ale czy Josh będzie potrafił oddać szczeniaki bez których nie wyobraża sobie życia? Zagubiony Josh coraz bardziej przywiązuje się do Kerri. Co z tego wyniknie?
"Tego właśnie uczą nas psy, że trzeba żyć tu i teraz a potem zacząć kolejną piękną przygodę."
"Psiego najlepszego" to ciepła i przytulna historia ze świątecznym tłem. Lekka, zabawna, mocno chwytająca za serce. Udowadnia, że czasami najlepsze są te niezapowiedziane zmiany, które nam się przytrafiają. Josh będzie miał nie mało roboty ze zgrają rozkosznych szczeniąt. Lucy zmienia jego pogląd na życie i sprawia, że przestaje czuć się samotny. Za jej sprawą mężczyzna poznaje Kerri, która zaczyna sklejać jego popękane serce. Jego świat szybko stanie na głowie.
Bardzo podobało mi się podejście autora do psich bohaterów. Nie zostały one wyrzucone na dalszy plan i na równi z innymi wątkami mogliśmy śledzić ich losy. Muszę przyznać, że sama przywiązałam się do uroczych szczeniaków. Lola, Oliver, Sophie i nierozłączni Cody i Rufus, każdy inny a wszystkie wspaniałe. Mi samej ciężko było się z nimi rozstać. Ta psia rodzina bawi ale i wzrusza. Trudno uwierzyć ile w ludzkim życiu może zmienić taka mała istotka na czterech łapkach. Jestem zachwycona tą historią.
"Psiego najlepszego" to przepiękna historia miłości do zwierząt. Historia przyjaźni miedzy człowiekiem a psem, opisująca co może człowiekowi dać pies i odwrotnie. To wzruszająca, klimatyczna, pełna ciepła, sympatyczna, przeurocza i zdecydowanie za krótka powieść. Już sama okładka zauracza a ja muszę przyznać, że to jedna z najlepszych książek jakie ostatnio przeczytałam. Historia idealna dla miłośników psów. Gorąco polecam!
Moja ocena: 10/10
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.



















