Tytuł: Pokuszenie
Autor: Piotr Bojarski
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 392
Bogdan Popiołek jest czterdziestopięcioletnim singlem i nauczycielem historii w gimnazjum. Kolega z pracy proponuje mu wspólny wyjazd do małego miasteczka Wschowa. Bogdan jest przekonany, że wypad na prowincję dobrze mu zrobi, jednak nie spodziewa się, że wpadną tam w sam środek kryminalnej afery. Nagła śmierć znanego mieszkańca porusza miasteczko. Nikomu nie przeszkadzający były kustosz ze skłonnością do częstego zaglądania do kieliszka, Julian Zamiejski nie umarł z przyczyn naturalnych. Takie rzeczy nie zdarzają się często, dlatego wszyscy o tym dyskutują. Sprawa robi się coraz bardziej zagadkowa i mroczna. Skomplikowane, wielowątkowe śledztwo poprowadzi komendant powiatowy, podinspektor Tadeusz Borkowski. Nieoczekiwanie, wypad na ryby kończy się tym, że zamiast ryb wyławiają trupa. Dwa trupy w trzy dni pobytu, obok tego nie można przejść obojętnie. Do głowy ciśnie im się wiele pytań, dlatego zamierzają rozpocząć nieformalne śledztwo. Policja działa po omacku o czym mogą dowiedzieć się z relacji z pierwszej ręki od redaktora Roberta Gromadzkiego. Gdyby miał mało problemów kolejny raz znajduje się między młotem a kowadłem bez możliwości ucieczki.
Bogdan Popiołek ma skłonność do wpadania w prawdziwe tarapaty, gdziekolwiek by się nie pojawił. Kusząca propozycja kolego na wyjazd do spokojnego i urokliwego miasteczka staje się początkiem pasma niespodzianek. Trochę wścibska i ciekawska natura Popiołka pakuje go w poważne kłopoty. Pierwsze zabójstwo, które go nie dotyczyło bezpośrednio, dałoby mu pretekst do powrotu ale oczywiście nie chcąc rezygnować z wspólnego wyjazdu decyduje się zostać. Nie przypuszczał, że sam znajdzie się w środku niespodziewanych wydarzeń. Zagadek i tajemnic przybywa z każdym dniem, śledztwo robi się coraz bardziej skomplikowane i nasz bohater postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Ląduje w samym środku kryminalnej intrygi i musi doprowadzić do końca to co zaczął.
Bogdana Popiołka poznałam już w książce "Biegacz". Minął rok odkąd przeczytałam tamtą historię i dobrze pamiętam, że byłam nią nieco rozczarowana. "Pokuszenie" jest o wiele lepszą powieścią. Autor przytoczył dużo wiadomości o miasteczku, w którym toczy się akcja i moim zdaniem nie było potrzebne przytaczanie aż tak wielu szczegółów. Bohaterowie to zwykli mężczyźni, którzy chcą spokojnie spędzić wakacje. Znaleźli się w nieodpowiednim miejscu i w niewłaściwym czasie. Fragmenty układanki bardzo powoli wskakują na swoje miejsce. Akcja nie leci na łeb, na szyję. Bohaterowie angażują się w sprawę, która ma głębsze dno. W tej historii krok po kroku rozwiązujemy kryminalną intrygę. W pewnym momencie akcja przyspiesza a perypetie głównego bohatera stają się coraz bardziej niebezpieczne. Śledztwo nabiera rumieńców a napięcie jest idealnie dozowane. "Pokuszenie" to książka należąca do lżejszych kryminałów, idealna dla osób zaczynających swą przygodę z tym gatunkiem. Ta książka niesamowicie wciąga i czyta się ją w ekspresowym tempie. Lektura idealna na wakacyjny wyjazd. Czy dacie zwieść się na "Pokuszenie"?
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


