Autor: Ewelina Nawara, Małgorzata Falkowska
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 320
Moja ocena: 8/10
Hunter Grey nie potrafi cieszyć się szczęściem Abigail i Logana. Sam marzy o tym by być na miejscu kuzyna. W Vancouver, w noc ślubu Abi i Logana, zamierza zapomnieć o złamanym sercu i o tym, że kocha żonę kuzyna. Złamane serce i duża ilość whisky pomagają mu poddać się klubowej atmosferze. W tłumie zauważa Caroline, kobietę żywioł. Czuje łączącą ich nić porozumienia. Oboje mają za sobą bowiem zawód miłosny. Hunter jest rozdarty pomiędzy uczuciem do Abi a radością ze szczęścia kuzyna. Musi nauczyć się z tym żyć. Wraz z Caroline dają się ponieść chwili i czerpią przyjemność z każdej sekundy, imprezę kończąc w sypialni.
Caroline Jericho pracuje w Szczęśliwej Starości jako opiekun osób starszych. Hunter okazał się dobrym pocieszeniem po byłym, który ją zdradził. Chwile zapomnienia, poddanie się pożądaniu by zapomnieć o problemach skutkuje wpakowaniem się w kolejne tarapaty. Nieoczekiwanie łączy ich coś więcej niż tylko jedna noc. Ich życie nieodwracalnie się zmienia a oni nie będą sobie obcymi ludźmi. Czy ugaszą pożar czy tylko go rozniecą?
Strażak i ognista dziewczyna - idealna kompozycja. Niezobowiązująca przygoda dla obojga jest interesującą odskocznią od problemów i niczym więcej. Przynajmniej taki był plan lub raczej tak sądzili. Nie potrafią o sobie zapomnieć, ale tak naprawdę nie wiedzą o sobie nic, poza jednym, że te kilka spędzonych godzin było wspaniałe. Dwoje nieznajomych, upojna noc i ciąg dalszy, jakiego nikt nie spodziewał się. Ewelina Nawara i Małgorzata Falkowska doskonale wiedzą jak napisać historię o miłości, o której czyta się z uśmiechem na ustach i kibicuje się jej bohaterom od samego początku. Uwielbiam klimaty małych miasteczek gdzie każdy się zna, życie płynie inaczej niż w wielkim mieście. Żyje się spokojnie, ludzie są dla siebie życzliwi i można liczyć na sąsiadów. Hunter to moja ulubiona postać, to taki facet idealny myślę, że ciężko byłoby takiego znaleźć przez co jest bardzo interesujący. Tym razem Ewelina Nawara i Małgorzata Falkowska zabrały nas na bardzo romantyczne wakacje z Hunterem i Caroline oraz jego szaloną rodzinką. Jest bardzo emocjonująco i bywa zabawnie. Nie raz się uśmiechnęłam podczas czytania, były również chwile wzruszenia jak i wkurzenia. Bardzo miło spędziłam czas w ich towarzystwie i na prawdę szybko mi się ją czytało.
Bardzo klimatyczna historia, która wyjątkowość zawdzięcza małemu miasteczku jakim jest Port Moody. Cudownie byłoby przenieść się choć na kilka dni do pełnego życzliwych ludzi miejsca, gdzie dzieje się magia. Klimat to zdecydowanie najmocniejszą strona tej historii. Sam pomysł na nią bardzo mi się spodobał. To kolejna książka napisana przez Małgorzatę Falkowską i Ewelinę Nawara, którą mam przyjemność czytać. Mnie zdecydowanie się podobała, a podczas czytania dobrze się bawiłam. To historia o nieszczęśliwej miłości, zdradzie, samotności, a jednocześnie nadziei, przyjaźni, miłości. Momentami zabawna, momentami wzruszająca, z dość sprawnie poprowadzoną akcją, a to wszystko sprawiło, że z książką nie dało się nudzić.
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Akurat za możliwość przeczytania tej książki.










