Tytuł: Flaw (less). Opowiedz mi naszą historię
Autor: Marta Łabęcka
Wydawnictwo: Editio
Liczba stron: 344
Moja ocena: 9/10
"Jeśli nie możesz być wystarczająco dobra, przynajmniej udawaj, że jest inaczej."
Josephine Sinclair chodzi do ostatniej klasy szkoły średniej. Każdego dnia katuje się nauką chcąc być najlepszą z najlepszych. Jej rodzina utrzymuje pozory idealnej. Są oziębli i wyniośli, przy czym ogromnie wymagający. Matka dokładnie zaplanowała kim będzie jej córka, a dziewczyna nigdy nie zadowoliła w pełni rodziców. Cena bycia idealną córką i dumą szkoły jest bardzo wysoka. Codzienna rutyna stanowi dla niej bezpieczny komfort. W życiu Josie nie ma miejsca na nowe znajomości. Więzi z przyjaciółmi stałyby się kotwicą trzymającą ją w mieście, z którego chce się uwolnić. Lodowa piękność wręcz nie może doczekać się chwili, w której wyrwie się od dotychczasowego życia. Odbierając pijaną przyjaciółkę Valerie z imprezy poznaje Chase'a. Udaje mu się wyprowadzić z równowagi Josie, która ma niewyczerpane pokłady spokoju. Pech chce, że będą zmuszeni przebywać ze sobą coraz więcej czasu. A może to nie pech...
Chase Sanderson na scenie czuje się jak ryba w wodzie. W każde słowo wkłada zżerające go uczucia. Nie zależy mu na dobrych ocenach a jego frekwencja pozostawia wiele do życzenia. Życie zraniło go wiele razy i dobrze wie, że może liczyć tylko na siebie. Wiecznie nieobecna, naćpana matka motywuje go do tego by coś w życiu osiągnąć. Towarzystwo przyjaciół pozwala mu zachować resztki normalności. Tłumi w sobie to co najlepsze. Zastanawia się co kryje się pod maską wyższości Josie.
Czy maski opadną i pokażą to co w nich autentyczne?
Ogromną siłą tej powieści i czymś co sprawia, że ciężko się od niej oderwać są bohaterowie. Josie to bardzo odpowiedzialna, inteligentna ale zniszczona przez rodziców dziewczyna. Stara się być kimś, kim tak naprawdę nie chce być. Broni się przed uczuciami, nie chce się angażować w nowe relacje bo wie jaki ma plan i cel w życiu. Chase to charyzmatyczny i twardy chłopak. Życie go nie oszczędzało. Oboje są ogromnie samotni i mają ze sobą wiele wspólnego. Nie przypuszczali, że będą tak dobrze się rozumieć mimo, że pochodzą z dwóch różnych światów. Zabierają nas w bardzo życiową podróż. Tylko czy ich kotwice są zarzucone na tyle mocno, by przetrwały szalejący sztorm emocji? I czy odważą skoczyć z klifu wprost w odmęty miłości?
Najnowsza książka Marty Łabęckiej, która swoją drogą jest debiutem, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Brakuje mi słów by opisać emocje, które towarzyszyły mi podczas czytania. Nawet teraz czuję ucisk i ogromne wzruszenie, gdy myślę o tej historii. Bohaterowie są niesamowici, wydają się tacy realni. Książka rozbiła moje serce na drobne kawałeczki a później je posklejała. Wszystko do siebie idealnie pasuje. Przyjemność z oddania się dobrze skonstruowanej fabule była niezwykle silna. Zachwycił mnie styl pisania autorki oraz niezwykłe opisy i mądre cytaty. "Flaw (less)" to opowieść o poszukiwaniu siebie, akceptacji oraz miłości, świeżej jak morska bryza. To lektura, która wywoła mnóstwo emocji i dostarczy zarówno wzruszeń jak i rozbawi. Choć część rzeczy można z łatwością przewidzieć to jest to historia, która chwyta za serce i warto ją przeczytać. Warto również oddać jej serce. Polecam i czekam na więcej?
Bardzo dziękuję Wydawnictwu za możliwość przeczytania tej książki.












