Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo uroboros. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo uroboros. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 sierpnia 2018

ALYSSA I CZARY A. G. HOWARD







Tytuł: Alyssa i czary

Autor: A. G. Howard

Tłumaczenie: Janusz Maćczak

Wydawnictwo: Uroboros

Liczba stron: 448 










Alyssa Victoria Gardner od lat żyje w cieniu matki i nie chce być do niej podobna. Jej matka przebywa w zakładzie dla umysłowo chorych i dziewczyna boi się, że odziedziczyła po niej chorobę psychiczną. Alicja z Krainy Czarów była jej prapraprababką i począwszy od niej, członkowie rodziny Alyssy byli obłąkani. Alyssa ma obsesję na punkcie owadów. Dręczą ją nocne koszmary i szepty owadów i roślin. Na jej rodzinie ciąży klątwa. Aby ją przezwyciężyć musi zejść do króliczej nory. Alyssa pragnie pomóc w uleczeniu jej matki Alison i zdjąć klątwę ciążącą na jej rodzinie. Musi naprawić wszystkie szkody wyrządzone przez Alicję. Okazuje się, że bredzenia jej matki stanowią spójne wskazówki. Alyssa zamierza wybrać się do Londynu i odszukać króliczą norę. Niestety sprawy komplikują się, kiedy w potłuczonych kawałkach lustra pojawia się sylwetka chłopca z jej wspomnień. Dziewczyna nie wie dokąd ją to zaprowadzi i co będzie tam na nią czekać. Świat w króliczej norze przypomina koszmarny sen, w którym rządzą netherlingowie, mieszkańcy podziemnego królestwa.

Przed wieloma laty Alicja nie mogła oprzeć się przygodzie i rzuciła się w pogoń za białym królikiem, tym samym trafiając do Krainy Czarów. Narobiła tam sporo zamieszania i wplątała się w liczne kłopoty. "Alyssa i czary" to nie Kraina Czarów stworzona przez Lewisa Carrolla. Alyssa jest tylko z pozoru zwykła nastolatką, której dokuczają rówieśnicy z powodu jej prapraprababki. Kiepska sytuacja w szkole przenosi się na jeszcze gorszą sytuację w domu. Życie dziewczyny warunkuje choroba jej matki. Wolny czas spędza tworząc mozaiki z martwych owadów, jeździ na deskorolce i pracuje w sklepie. Nie chce pozwolić by szaleństwo dotykające kobiet w jej rodzinie ogarnęło i ją. Pragnie raz na zawsze wygrać z ciążącą na jej rodzinie klątwą i zakończyć wszystkie problemy. Nie spodziewa się jak wiele niebezpieczeństw kryje w sobie Kraina Czarów. Miejsce mroczne, tajemnicze i magiczne.


Kiedy byłam małą dziewczynką "Alicja w Krainie Czarów" mocno mnie przerażała. Bałam się tej bajki i omijałam ją szerokim łukiem. Dawne lęki odeszły już w niepamięć i "Alyssa i czary" okazała się magią przelaną na strony powieści. Nawiązań do historii stworzonej przez Lewisa Carrolla nie brakuje i powieść ta opiera się na tamtej historii. Kraina Czarów to miejsce gdzie wszystko jest możliwe. W powieści występuje cała masa nietypowych bohaterów a wykreowany świat pobudza wyobraźnię. Barwne opisy stworzeń i krainy to duży plus tej historii. Na Alyssę czeka wiele nietypowych zadań i niebezpieczeństw. Fabuła tej książki jest oryginalna i bardzo intrygująca. Podoba mi się, że został wtrącony wątek miłosny. Jeb wskoczyłby za nią w ogień i będą mieli sporo okazji by zrozumieć ile dla siebie znaczą. Od pierwszych stron towarzyszył mi pewien tajemniczy, mroczny klimat, który lekko mnie przerażał. Akcja biegnie wartko do przodu i w pewnych momentach zaskakuje. Podobał mi się zamysł napisania tej książki. Widać, że została dopracowana w najdrobniejszym szczególe. Pozostawia po sobie bardzo dobre wrażenie. Historia ogromnie wciąga a przygody bohaterki śledzimy z zapartym tchem. Trudno wrócić do normalności i wyrwać się z tego barwnego i magicznego świata. Polecam gorąco!


Moja ocena: 9/10

Dziękuję Wydawnictwu Uroboros za możliwość przeczytania tej książki.  

 

czwartek, 23 sierpnia 2018

IMMERSJA ERICK POL







 Tytuł: Immersja

Autor: Erick Pol

Wydawnictwo: Uroboros

Liczba stron: 576 












Jest 2322 rok. Ben Atkins  pracuje w Instytucie Historii Ziemi i Planowania Przyszłości nad projektem archeowizji tworzonej przez IAM.  IAM to sztuczna inteligencja najnowszej generacji. Dla celów naukowych stworzono supergrę, tworzącą nieodróżnialną od rzeczywistości wirtualną przestrzeń, Maya Virtual Reality. Gracze angażują się w zachodzące zdarzenia jak w prawdziwe życie. Idealna projekcja, w której uczestniczy jedynie świadomość. Ben chcąc utrzymać stanowisko musi bezpośrednio zaangażować się w badania poprzez zanurzenie w MayaVR. Wchodzi do gry i przenosi się do Fajstos na Krecie w roku 1627 p.n.e. Ma to być fantastyczna przygoda, musi wczuć się w rolę i obserwować. Na miejscu spotyka Złotowłosą/Wilczycę, wojowniczkę i dowódczynię strażniczek, która bierze go pod opiekę. W grze bierze również udział Arnike, amazonka i kobieta sukcesu. Wszystko wygląda jak realny świat, jest rzeczywiste i namacalne. Niestety grą zaczyna interesować się coraz więcej osób, mających nieszczere intencje. Maya jest tak doskonałą iluzją rzeczywistości, że zmysły nie dostrzegają różnicy a rzeczy nierzeczywiste przekradają się do realnego świata. Tymczasem Matka Ziemia drży. Nadchodzi czas walki.


Chyba każdy skusiłby się propozycji przeniesienia się do alternatywnej rzeczywistości, supergry, malowniczego miejsca wyróżniającego się spokojem i harmonią. Jeżeli ktoś się wciąż waha to wątpliwości rozwiewa oferta bardzo dobrego zarobku. Ben i Arnike skuszeni propozycją nie do odrzucenia przenoszą się do wspaniałego Fajstos. W tym urokliwym miejscu mieszkańcy  żyją w zgodzie z naturą i kochają Matkę Ziemię. Zasady są tam ściśle przestrzegane a zdanie Wyroczni jest najważniejsze. Nie można zapomnieć, że to tylko wirtualna rzeczywistość. Niestety w grę zaczyna ingerować coraz więcej osób, chaos i przemoc szybko się rozprzestrzeniają. Gracze zatracają się w niej całkowicie i nie sposób jest ich kontrolować. Dodatkowo granice pomiędzy grą a rzeczywistością mocno się zatapiają. Ben i Arnike czują się jakby całe ich życie było grą.

Przedstawiony w powieści świat został bardzo realnie przedstawiony. Przez niemal cały czas miałam wrażenie jakbym sama była elementem gry. Autor zachwyca barwnymi opisami i pozwala zaszaleć naszej wyobraźni. Wirtualny świat odgrywa ogromną rolę. Lekko przeraziła mnie wizja tak przedstawionej przyszłości przepełnionej robotyką. "Immersja" to powieść bardzo na czasie. Wszelkiego rodzaju gry opanowały świat Internetu. Młody gracz, zazwyczaj dziecko wchodzi w nowy, pełen przygód świat. Przeżywa je, będąc często jednym z bohaterów gry. Jego losy oraz losy innych bohaterów zależą od jego decyzji, wyborów, postępowania i pomysłów. Na pewno nie trzeba mówić jak negatywny wpływ mają one na naszą osobowość, łatwo to sobie wyobrazić. Wirtualność wkradła się w życie bohaterów powieści. Fikcja miesza się z rzeczywistością. Autor posługuje się bardzo prostym w odbiorze stylem. Tworzy barwne opisy, które działają na naszą wyobraźnię. Historia przez niego wykreowana wciąga od pierwszych stron. Ta debiutancka powieść to prawdziwe mistrzostwo. wszystko zostało dopracowane do perfekcji i idealnie ze sobą współgra. Emocjonuje, zaskakuje i czaruje. Świetny pomysł na fabułę, częste zwroty akcji, sympatyczni bohaterowie i nowoczesne technologie. Bardzo chętnie przeniosłam się razem z "Immersją" do innego świata i dałam się mu pochłonąć. Polecam!


Moja ocena: 9/10

Dziękuję Wydawnictwu Uroboros za możliwość przeczytania tej książki. 

 

czwartek, 9 sierpnia 2018

DEMON LUSTER MARTYNA RADUCHOWSKA






Tytuł: Demon Luster

Autor: Martyna Raduchowska

Wydawnictwo: Uroboros

Liczba stron: 416 








Ida Brzezińska studiuje psychologię na Uniwersytecie Wrocławskim. Od niedawna jest szamanką od umarlaków, kimś pomiędzy medium a banshee. Pracuje dla Wydziału Opętań i Nawiedzeń jako konsultantka do spraw pośmiertnych. W momencie kiedy przewidziała śmierć Mikołaja Kwiatkowskiego została opiekunką jego duszy. Kiedy demony wyrzuciły go z ciała, jego duch przepadł a ona nie może go znaleźć. Podejrzewa, że dusza utknęła po drugiej stronie lustra. W piekle rządzi Kusiciel, Demon Luster. Jakby wszystkiego było mało Ida złożyła nieśmiertelną przysięgę żonie Mikołaja, że przeprowadzi jego duszę w zaświaty. Jeżeli jej nie dotrzyma jej dusza odejdzie w nicość. Ida musi znaleźć sposób by go wyciągnąć ale wszystko wskazuje na to, że będzie musiała przejść na drugą stronę lustra. Nie jest to proste i nie każdemu się to bezpiecznie udaje zrobić. Dodatkowo przysięga sprawia, że Ida traci kontrolę nad tym co robi i nie jest sobą. Dziewczyna ściągnęła na siebie ogromne niebezpieczeństwo. Walka z demonami to nie przelewki. Nieodłączny Pech szykuje dla niej wiele niespodzianek. Jak zawsze Ida może liczyć na pomoc niezastąpionej ciotki Tekli oraz łowcy demonów, podkomisarza Konstantego Kruszyńskiego. Aby ochronić swoją duszę przed odejściem w niebyt, dziewczyna musi wiele zaryzykować.

Nie ma już Idy jaką poznałam w pierwszej części. Traktująca swój dar jako karę, roztrzepana i nieogarnięta Ida zdała sobie sprawę z powagi sytuacji, w jakiej się znalazła. Obowiązki szamanki od umarlaków zaczyna traktować bardzo poważnie. Zrozumiała jak wielkie grozi jej niebezpieczeństwo z powodu złożonej przysięgi. Z własnej, nieprzymuszonej woli zaczyna szukać sposobu na wyjście z sytuacji. Całe dnie spędza na przeszukiwaniu magicznych ksiąg, by znaleźć jakąś wskazówkę jak ma postąpić. Nie może jeść, mało śpi, ponieważ dręczą ją przerażające koszmary. Dziewczyna zdała sobie sprawę z powagi konsekwencji swoich czynów. Ida znalazła się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Nie wie komu może w stu procentach zaufać a kto stoi po przeciwnej stronie barykady. Życie Idy radykalnie się zmienia. Czy uda jej się wyjść cało z tej sytuacji?





Początkowe strony "Demona Luster" za sprawą przesłuchania Idy, przypominają co wydarzyło się w pierwszej części. Zabieg ten jest bardzo wartościowy. Szczególnie dla osób, które po kolejną część przygód Idy sięgnęły po pewnym czasie. Miałam to szczęście, że zaraz po skończeniu "Szamanki od umarlaków" zaczęłam czytać drugą część i muszę przyznać, że jest ona nieco lepsza od pierwszej części. "Szamanką od umarlaków" również byłam zachwycona, jednak w tej części od razu czuć napięcie a atmosfera mocno się zagęszcza. W tej części pojawia się więcej bohaterów drugoplanowych a co za tym idzie, więcej wątków. "Demon Luster" został dopracowany w najmniejszym szczególe i trudno znaleźć coś, do czego można by się przyczepić.

"Demon Luster" zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Ta książka ma w sobie coś bardzo oryginalnego. Akcja toczy się w szybszym tempie i ciągle jesteśmy czymś zaskakiwani. Autorka umiejętnie stopniuje napięcie już od pierwszych stron. Martyna Raduchowska stworzyła mroczną, fantastyczną i nieco tajemniczą historię. Lektura pochłania i jak już zaczniemy czytać to nie możemy przestać. Pojawił się również  lekki dreszczyk grozy. Skomplikowana intryga i wątek kryminalny wznoszą tę powieść na jeszcze wyższy poziom. Historia Idy bardzo ciekawie się rozwinęła. Powieść przeczytałam z ogromną przyjemnością. Na pewno sięgnę po kolejne książki autorki. Polecam!


Recenzję pierwszej części znajdziecie tutaj -> link


Moja ocena: 9/10

Dziękuję Wydawnictwu Uroboros za możliwość przeczytania tej książki.




 

SZAMANKA OD UMARLAKÓW MARTYNA RADUCHOWSKA






Tytuł: Szamanka od umarlaków

Autor: Martyna Raduchowska

Wydawnictwo: Uroboros

Liczba stron: 352 








"Możesz się nie zgadzać. Ale nie możesz pozbyć się daru, więc naucz się z nim żyć. Dar jest jak topielec. Zawsze tam będzie i choćbyś nie wiem jak starała się go utrzymać w tajemnicy, ukryć przed światem, nie myśleć o nim, zapomnieć, któregoś dnia wypłynie na powierzchnię. Na dar nic nie można poradzić, prędzej czy później wylezie z ukrycia, i to w najmniej odpowiednim, najmniej oczekiwanym momencie. Jeśli nie chcesz, żeby twoje życie pewnego dnia wywróciło się do góry nogami, przygotuj się na ten moment, oswój dar, naucz się nad nim panować."



Ida Brzezińska nie chce mieć do czynienia z magią. Ma już zaplanowaną przyszłość. Jako jedyna dziedziczka dorobku wielu pokoleń Brzezińskich ma studiować w elitarnej szkole magii, a potem zająć miejsce ojca w loży czarodziejów i zajmować się polityką aż do ślubu. Ida uważa, że nie ma zdolności czarodziejskich i nie ma najmniejszego zamiaru wykrzesać z siebie choć trochę magii. Ida chce żyć jak normalny człowiek i nie przyznaje się, że odkąd skończyła pięć lat widzi zmarłych. W dzień przed operacją wyrostka przychodzi do niej Jednooki Kanibal a ona nie wie jak mu pomóc. Dostała się na Uniwersytet Wrocławski ale jej halucynacje zauważają koleżanki i biorą ją za wróżkę. Akademik jest pełen zmarłych a duchy śledzą ją na każdym kroku, dodatkowo pojawia się coraz więcej wizji. Udało się jej zniknąć przed rodzicami ale ciotka Tekla znajdzie ją wszędzie. Marzenia o spokojnym życiu idą w zapomnienie. Ida musi przejść sześciomiesięczne szkolenie pod okiem ciotki i nauczyć się patrzeć wewnętrznym Okiem. jakby miała mało problemów okazuje się, że potrafi przewidzieć kto umrze w najbliższym czasie. Ida jest kimś pomiędzy medium a banshee i stanowi klasyczny przykład braku powołania. Pierwszą duszą, którą ma przeprowadzić w zaświaty jest Mikołaj Kwiatkowski vel Jednooki Kanibal. Szamanka od umarlaków ma pełne ręce roboty i potężnego Pecha. Jak poradzi sobie w nowej roli?


Ida pragnie prowadzić normalne życie. Przyzwyczaiła się, że wszędzie widzi zmarłych lecz nie podejrzewa czego oni od niej chcą. Niestety nie ma nic do powiedzenia i musi jak najlepiej wykorzystać swój dar. Ida ma również dar do wplątywania się w kłopoty. Najpierw robi, potem myśli. Zgryźliwa, nieustępliwa ciotka Tekla robi co może aby Ida stała się dobrą szamanką od umarlaków. Nie ma łatwego zadania, ponieważ Ida nie ma ani talentu ani chęci. Ida ma na głowie harpię Joannę, łapacza snów Gryzaka, Wydział Opętań i Nawiedzeń oraz ważną misję do wykonania. Bohaterka jest przesympatyczna i zwariowana. Nie sposób jej nie polubić. Brak zorganizowania i roztrzepanie na pewno nie pomogą jej w walce z duchami ale zapewnią nam mnóstwo śmiechu i dobrego humoru. Postacie drugoplanowe również zasługują na uznanie. Wyraziści bohaterowie kradną naszą sympatię i sprawiają, że od tej powieści ciężko się oderwać. Ida przekonuje się, że posiadanie szóstego zmysłu jest bardzo kłopotliwe.

Fabuła "Szamanki od umarlaków" skupiona jest na perypetiach młodej szamanki. Początek powieści rozpoczyna się bardzo ciekawie a później jest tylko lepiej. Przygody jakie przeżywa Ida i tarapaty w jakie wpada są przekomiczne. Nie raz uśmiałam się do łez. Dialogi i styl pisania znajdują się na wysokim poziomie i sprawiają, że lektura tej książki upływa w bardzo przyjemnej atmosferze. Akcja biegnie szybko i nie można się nudzić podczas czytania. Czarny humor i nuta ironii wybijają się z tej historii. Rewelacyjny styl i świetnie stworzona powieść. Zakończenie wywołuje niedosyt i jest całkowicie niespodziewane, ponieważ wiele wątków nie zostało zamkniętych. W tej powieści nie brakuje zabawnych scen, Pech pakuje Idę w coraz to nowe kłopoty. Powieść czyta się lotem błyskawicy. Jeżeli szukacie powieści przy której można sie rozluźnić, koniecznie sięgnijcie po "Szamankę od umarlaków."


Moja ocena: 9/10

Dziękuję Wydawnictwu Uroboros za możliwość przeczytania tej książki. 


piątek, 27 lipca 2018

ŁZY MAI MARTYNA RADUCHOWSKA






 Tytuł: Łzy Mai

Autor: Martyna Raduchowska

Wydawnictwo: Uroboros

Liczba stron: 416 








Systemy bezpieczeństwa Beyond Industries padły i scyborgizowany klon Kukiełek zaczął mordować. Jared Quinn stracił w tej akcji wszystkich swoich ludzi i sam uszedłby z życiem gdyby nie uratowała go replikantka Maya. Grupa Equilibrium zaatakowała główną siedzibę korporacji chcąc przejąć reinforsynę. Reinforsyna może zrewolucjonizować oblicze neuronauki. Zwiększa ona aktywność poszczególnych ośrodków mózgu. Niestety zaczyna wywoływać działania niepożądane. Zmodyfikowany neurotransmiter ma poważne skutki uboczne. W mózgu dochodzi do nieodwracalnych zmian, a roboty przyjmujące środek zachowują się nieprzewidywalnie.  Powstaje mur dzielący miasto na dwie części. Po jednej stronie żyją androidy a po drugiej pozostali, nad którymi czuwa system patrolujący miasto. Po dwóch latach porucznik Jared Quinn budzi się ze śpiączki regeneracyjnej. Po tych wydarzeniach ma sztuczne organy wewnętrzne oraz neuroimplanty. Boi się utraty kontroli nad własnym umysłem i z wszelkich sił stara się unikać androidów. Jared podejrzewa, że Maya była w zmowie z członkami Equilibrium. Replikantka jakby zapadła się pod ziemię a on chce ją osobiście dezaktywować. Mężczyzna korzysta z pomocy terapeutki Meredith Bennett, która wydaje mu się podejrzanie znajoma. Nie ma czasu na poszukiwania, ponieważ w mieście dochodzi do morderstwa. Miejsce zbrodni to martwa strefa. Cybernetyczne udogodnienia nie działają, nie ma śladów na miejscu zbrodni a system i zasilanie padły. Jareda martwią nawracające koszmary z ofiarą morderstwa w roli głównej. Jednocześnie w mieście działa tajemniczy zespół badawczy. Czy porucznik wytropi mordercę i odnajdzie Mayę?





Czwarta dekada XXI wieku to galopująca technologia. Granica między człowiekiem a maszyną już dawno się rozmyła. Modyfikacje ciała, ulepszenia umysłu i cyborgizacja są na porządku dziennym. Jared'owi ciężko jest powrócić do rzeczywistości. Przez te dwa lata zmieniło się tak wiele a najbardziej on sam. Był gorącym przeciwnikiem jakichkolwiek ulepszeń, niestety gdy przebywał w śpiączce podjęto decyzję za niego. Jared musi poradzić sobie z tym co czuje i schwytać mordercę, który wymyka się nawet niezawodnemu systemowi Riot Shield. Jednym z androidów jest inteligentna maszyna do zabijania. Maya została zaprojektowana by jak najlepiej przypominała człowieka. Nie może stać się jednym z ludzi w pełnym stopniu. Maya nie potrafi doświadczać emocji, które może wywołać jedynie reinforsyna. Jared oskarżył ją o zdradę i własnoręcznie chce ją zniszczyć. Jared to bardzo intrygująca postać z bardzo zawiłą psychiką. Stres pourazowy nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Technologia stanowi tło dla bardzo skomplikowanej zagadki kryminalnej. Jared będzie miał bardzo trudny orzech do zgryzienia.

"Łzy Mai" to książka z gatunku fantastyki naukowej. Świat wykreowany przez autorkę został starannie przemyślany i dopracowany w najdrobniejszym szczególe. Nie mam zbyt częstego kontaktu z książkami z gatunku cyberpunk ale ta historia trafiła w mój gust. Wciągnęłam się w ten scyborgizowany świat pełen androidów i wszechobecnych ulepszeń. Historia jest trochę skomplikowana technicznie ale bez problemów się w niej odnalazłam. Fabuła wciąga od pierwszych stron a akcja mknie do przodu. Tajemnice i niedopowiedzenia tworzą specyficzny klimat. Książka cały czas przykuwa naszą uwagę. Niepowtarzalny, skomplikowany świat przedstawiony został prostym, zrozumiałym językiem. Widać ogrom pracy włożonej w stworzenie tej historii. Jestem pełna podziwu. Martyna Raduchowska świetnie poprowadziła akcję, wykreowała bohaterów a sam pomysł na fabułę jest godny uznania. "Łzy Mai" to piekielnie dobra książka. Gorąco polecam!


Moja ocena: 10/10

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Uroboros.

niedziela, 22 lipca 2018

DWÓR CIERNI I RÓŻ SARAH J. MAAS





Tytuł: Dwór cierni i róż

Autor: Sarah J. Maas

Tłumaczenie: Jakub Radzimiński

Wydawnictwo: Uroboros

Liczba stron: 524







Przez wiele lat ludzie byli niewolnikami fae wysokiego rodu. Po rozłamie północne ziemie należą do fae a południowe do śmiertelników. Fae nie stanowią jednorodnej masy, są bardzo zróżnicowani. W ostatnich czasach słyszy się jednak o coraz częstszych atakach. Na południu mieszka dziewiętnastoletnia Feyra. Jej ojciec był księciem kupców niestety długi rosły od pokoleń i w końcu stracił cały majątek. Życie Feyry wypełniają głód, pustka i okrucieństwo. Dziewczyna opiekuje się chorym ojcem i siostrami. Podczas polowań wszystko sprowadza się do konieczności podejmowania ryzyka. Sęk w tym aby wybrać dobrze a ona podjęła właśnie złą decyzję. Podczas polowania zabija potężnego wilka, nie spodziewając się, jak poważne konsekwencje niesie za sobą ten czyn. Życie za życie. Każdy atak człowieka na fae wymaga zapłaty w postaci ludzkiego życia. W jej drzwiach niebawem pojawia się okrutna bestia. Feyra musi oddać swoje życie Prythianowi i zamieszkać na tych ziemiach aż do śmierci. Dziewczyna nie podda się bez walki ale okazuje się, że bestia nie chce jej zabić. Bestia, która ją porwała to Książę Dworu Wiosny. W Prythianie magia nie kryje się po kątach - ten kraj to magia.  Od pięćdziesięciu lat nad Prythianem ciąży klątwa. Plaga sprawia, że magia działa dziwnie a moc słabnie. Dodatkowo mieszkańcy uwięzieni są pod maskami. Choroba może rozprzestrzenić się na ziemie śmiertelników. W Noc Ognia Feyra poznaje przyciągającego Rhysanda. Okazuje się, że istnieje sposób na przerwanie klątwy, tylko czy uda się tego dokonać na czas? Kim jest tajemnicza ONA, której obawia się nawet potężny Tamlin i jaki będzie jej wpływ na życie Feyry?




Na barkach Feyry ciąży obietnica utrzymania i wyżywienia rodziny. Odkąd mieszka na ziemiach Dworu Wiosny ciągle obawia się o los swoich najbliższych. Marzy o tym aby uciec ale w starciu z wszechobecną magią nie ma żadnych szans. Puki, bogge, suriele, nagi i attorzy czają się na każdym kroku a spotkanie z nimi jest bardzo niebezpieczne dla zwykłej śmiertelniczki. Feyra nie jest tak całkowicie zwykłą dziewczyną. W jej rękach będzie spoczywał los całej tej bajecznej krainy a w szczególności pewnego śmiertelnie groźnego księcia. Piękny, groźny i bezlitosny Tamlin stanowi potęgę. Dość trudnym orzechem do zgryzienia okazuje się również interesujący Rhysand. Tajemnice i magia zaczynają otaczać Feyrę z każdej strony. Strach i nienawiść zaczyna przeradzać się w coraz większą fascynację. Ten barwny świat z intrygującymi bohaterami wciąga bez reszty i ogromnie jestem ciekawa dalszych losów dzielnej i walecznej Feyry.

W miarę odsłaniania kolejnych kart rośnie tajemniczy klimat pełen napięcia. Akcja zaczyna mknąć do przodu w zawrotnym tempie i nie wiadomo do końca czego się spodziewać. Finałowe rozdziały przyprawiają o szybsze bicie serce i trudno uwierzyć w to, co autorka potrafi zrobić z czytelnikiem. Barwne opisy magicznych ziem działają na wyobraźnię i miałam wrażenie jakbym została wciągnięta do historii. Ta książka obezwładnia czytelnika. Świat magicznych istot został świetnie wykreowany. "Dwór cierni i róż" wzbudza tak skrajne emocje, że ciężko nie ulec czarowi rzucanemu przez autorkę. Brutalna a jednocześnie romantyczna. Miłość i oddanie mieszają się z brutalnością, odwagą i zemstą. Magia w najczystszej postaci. Sarah J.Maas całkowicie mnie kupiła a historia bohaterów skradła moje serce. Nie jest to książka, która jakoś drastycznie zmieniła moje życie, nie, ale sprawiła, że przeniosłam się do bajecznego choć lekko brutalnego świata, w który wciągnęłam się bez reszty. Czuję niedosyt! "Dwór cierni i róż" to cudowna, magiczna i fenomenalna historia. Jestem nią zachwycona. Gorąco polecam!


Moja ocena: 10/10

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros.