Tytuł: Mortem
Autor: Łukasz Jarosz
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 380
Komisarz Edyta Nornicka i podkomisarz Łukasz Kowalczyk zajmują się sprawą zabójstwa dwudziestotrzyletniej Olgi Bonin. Morderca nazywany jest Przystojniakiem vel Krwawym Rzeźnikiem. To w jaki sposób obszedł się z ofiarą budzi szok i niedowierzanie u policjantów. Niebawem pojawia się druga ofiara - oskalpowane zwłoki, bez gałek ocznych dwudziestodwuletniej dziewczyny, z poderżniętym gardłem. Podobne modus operandi, perfekcyjne, fachowe morderstwa pełne precyzji i sadyzmu. Podejrzanych jest wielu ale trudno odnaleźć tego jednego "idealnego" mordercę, który nie pozostawia żadnych śladów a z prowadzącymi sprawę bawi się w kotka i myszkę. Czas ucieka a kolejnych ofiar wciąż przybywa. Morderca ma stuprocentową świadomość własnych czynów. Czy nadużywający alkoholu, narkotyków, naznaczony przeszłością podkomisarz, który sam chce ze sobą skończyć będzie w stanie przerwać ciąg brutalnych zbrodni?
Osobowość mordercy budzi przerażenie. Nie potrafię sobie wyobrazić jak można być tak perfekcyjnym w przeprowadzaniu zbrodni. Zabija bez kiwnięcia palcem i zdaje sobie sprawę z tego co robi. Nie boi się nikogo a ofiary zdają się go dobrze znać. Nawet nie przypuszczają, że wpuszczają do mieszkania psychopatycznego i bezwzględnego mordercę. Prowadzący śledztwo rozpoczynają walkę z czasem. Nie wiem co było bardziej przerażające - główne morderstwa dziewczyn czy inne sprawy, z którymi musieli poradzić sobie funkcjonariusze. Morderstwo czwórki rodzeństwa czy brutalny, zbiorowy gwałt to tylko niewielka część tego co znajdziemy w tej książce.
Od samego początku miałam wrażenie jakbym dobrze znała prowadzących śledztwo. policyjny slang działa tak, że mamy wrażenie jakbyśmy wspólnie z policjantami prowadzili śledztwo. Styl autora jest bardzo nowoczesny i oryginalny. Bardzo mi odpowiadał i dzięki temu "Mortem" przeczytałam w rekordowym tempie. Już od pierwszych stron nasila się klimat grozy, niepewności a wciągająca intryga pochłania nas całkowicie. Postacie bohaterów są bardzo ciekawie przemyślane. Autor świetnie stopniuje napięcie, które rośnie z każdą stroną. Ta historia potrafi wbić w fotel.
"Mortem" to pełna brutalności i okrucieństwa historia, w której autor przekracza wszelkie granice. Do samego końca nie spodziewałam się takiego rozwiązania tej zagadki. Akcja przypomina jazdę bez trzymanki. Nie brakuje momentów w których wstrzymamy oddech z niepokoju. Mocne rozpoczęcie tej historii nie słabnie na sile. Rozbudowana fabuła, dynamiczna akcja, brutalne morderstwa. Całkowicie zgadzam się z opisem znajdującym się na okładce. Nie da się ukryć, że jest to powieść dla dojrzałego odbiorcy o mocnych nerwach. Prawdziwa petarda! Gorąco polecam!
Moja ocena: 10/10
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Novae Res.



brzmi strasznie dobrze :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam