czwartek, 31 maja 2018

NIEDOBRY PASTERZ PRZEMYSŁAW BORKOWSKI






Tytuł: Niedobry pasterz

Autor: Przemysław Borkowski

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron:  485 








Psycholog Zygmunt Rozłucki rzuca pracę w Warszawie, zostawia tam mieszkanie i przeprowadza się w okolice Olsztyna. W Przychodni Szpitala Psychiatrycznego będzie prowadził terapię pacjentów zakwalifikowanych na pobyt stały. Mieszka w domu, w którym nie tak dawno doszło do tragedii. Dwa dni przed jego przyjazdem w podolsztyńskim lesie znaleziono zwłoki piętnastoletniej ewy Krupińskiej. Podejrzanym jest kolega z klasy ofiary. Kiedy do popełnienia morderstwa przyznaje się jeden z mieszkańców sprawa wydaje się być zamknięta. Wszystko komplikuje się kiedy miejscowy proboszcz przyznaje się do popełnienia zbrodni. Ksiądz jest uwikłany w skandal z niedozwolonymi kontaktami z nieletnią parafianką. Chociaż policja teoretycznie ma podejrzanego wątpliwości wciąż przybywa. Prywatne śledztwo rozpoczyna Zygmunt Rozłucki w towarzystwie Karoliny Janczewskiej, dziennikarki telewizyjnej i prasowej. Psychologowi nie pomoże w tym coraz częstsze sięganie po alkohol. Czy pogubiony Rozłucki nie pomyli realnych faktów z pijackimi omamami? 

Zygmunta Rozłuckiego pewnie niektórzy poznali już w pierwszej części jego przygód w książce "Zakładnik". W tej części Rozłucki rozpoczyna nowy rozdział w swoim życiu. Nie czytałam pierwszej części i nie wiem co dokładnie wydarzyło się w jego przeszłości ale w żaden sposób nie przeszkodziło mi to w czytaniu tej części. Zygmunt to człowiek po przejściach z psychiką obciążoną traumatycznymi wydarzeniami. Na nowo musi zmierzyć się z plotkami i domysłami krążącymi wokół nowej sprawy, którą wziął w swoje ręce. Psychologicznych zagadek wciąż przybywa a Rozłucki nie ma zamiaru odpuścić. Ma zamiar za wszelką cenę pomóc w rozwiązaniu sprawy zabójstwa młodej dziewczyny. 





Od samego początku wiązałam duże nadzieje z tą książką i nie zawiodłam się ani trochę. Bohaterowie nie są przerysowani, mają dużo wad, często pakują się w kłopoty i potrzebują trochę więcej czasu zanim rozwiążą sprawę. Zanim jednak dotrzemy do zakończenia, po drodze natkniemy się na kawał dobrego kryminału. Autor ma bardzo udany patent aby dotrzeć do czytelnika. Rozłucki jest psychologiem, nie ma broni ale mimo to ściga morderców. Autor wie jak utrzymać czytelnika w napięciu. Podsuwa tropy wobec których nie mamy wątpliwości i które bierzemy za pewnik. Fabuła jest dobrze zorganizowana wokół zbrodni. Poznajemy okoliczności dojścia do prawdy przy jednoczesnym zmaganiu się z osobistymi problemami. Mroczna ludzka strona wychodzi na światło dzienne a my bacznie śledzimy emocje towarzyszące bohaterom. Psychologiczny wątek to duży plus tej powieści. Nadaje on powieści specyficznego klimatu. Akcja przebiega płynnie i wciąga od pierwszych  stron. W tej powieści dużo się dzieje i trzeba zachować jasność umysłu oraz mieć oczy dookoła głowy.

"Niedobry pasterz" to świetny kryminał. Autor nie boi się poruszać kontrowersyjnych tematów. Zakończenie wbija w fotel i od samego początku trudno się oderwać od tej historii. Powieść nie raz nas zaskoczy i udowodni z jak zawiłą zbrodnią mamy do czynienia. Jestem ogromnie ciekawa pierwszej części i zamierzam nadrobić ją jak najszybciej. "Niedobry pasterz" to intrygująca i wciągająca powieść kryminalna. Gorąco polecam!

Moja ocena: 9/10

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


 

1 komentarz:

  1. Nie czytałam pierwszej części, ale to może być bardzo interesujące podejście do śledztwa z perspektywy psychologa.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.